Saturday, December 02, 2006

Boże Narodzenie

Zbliżają sie Swieta Bozego Narodzenia. To juz za cztery tygodnie. Jak to zwykle bywa wraz z Basią planujemy co kto dostanie od Mikołaja i oczywiscie planujemy dzieciakom czas w taki sposob by na te Swieta jak najmocniej czekaly.
Ja ja co roku planuje co by tu upichcic czyt. ugotowac, upiec, etc.
Rokrocznie przygotowuje pstraga po australijsku tzn. Pstraga nacieramy sola i smażymy z kazdej strony przez piec minut. Nastepnie przygotowujemy sos: lyzka masla i lyzka musztardy - maslo roztapiamy i laczymy z musztarda. Sos nakladamy na usmazonego pstraga i czekamy na pierwsza gwiazdke. Pychota.
Oczywiscie nie moze tez zabraknac piernikow.
  • 1/2 kg mąki
  • 400 g miodu
  • szklanka cukru
  • 1/4 kostki margaryny
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • przyprawa do pierników

Do garnka wlewamy miód, cukier, przyprawy i podgrzewamy razem aż cukier całkiem się rozpuści. Dodajemy margarynę, dokładnie mieszamy i pozostawiamy do lekkiego wystygnięcia (tak by ciasto dało się zagniatać). Gdy nasza masa miodowa ma już dobrą temperaturę dodajemy przesianą mąkę i sodę oczyszczoną oraz jajka. Ciasto piernikowe dobrze wyrabiamy i bierzemy się za wycinanie i formowanie samych pierniczków.
Na oprószonej mąką stolnicy rozwałkowujemy kawałek ciasta na grubość około 1/2cm. Foremkami do ciastek, szklanką lub nożykiem wycinamy różnokształtne pierniczki i układamy na blaszce.

A w Toruniu to u nikogo nie powinno zabraknąć piernikow!!!

Saturday, October 14, 2006

Jan Paweł II - sługa miłosierdzia



Jutro kolejny Dzień Papieski. Cały czas zastanawiam się nad geniuszem naszego papieża, Jana Pawła II. Na jego nauczaniu się wychowałem, a teraz sam staram się wychowywać dzieciaków według Jego wskazań. Czy mi sięto udaje? Jest ciężko, ale próbuję i mam nadzieję, że jakoś mi to wychodzi, a kiedys dzieciaki powiedzą, że o tym wielkim człowieku że tak będzie...

Kochany Torun


Ten piękny widok po prawej to panorama Torunia z lewego brzegu Wisly. Prawda, z epiekny. Choc nie urodzilem sie w tym miescie, ale moje zycie jest z nim mocno zwiazane. W nim pracuje, mam przyjaciol i znajomych.
Jest w Toruniu wiele miejsc, do których chetnie powracam i rozkoszuje sie ich widokiem.
Najardziej lubie przechadzać się po murach zamku i spogladać stamtad na plynaca spokojnie Wisłę, czućjej lekki chłod i obserwować igrajace ze soba wiry i fale. Naprawde warto czasami zatrzymać sie i popatrzec na ta rzekę,ktora jest z Toruniem od jego początku i wszystko o nim wie, choc nikomu niechce opowiedziec jego historii. Ale mozna na to spojrzec też inaczej: Wisła to historia Torunia.

Jesienne popołudnie

Jest sobota, godzina 15. Za oknem jakos tak niejako. Ni to mgla, ni to deszcz. Jednym slowem jest jesiennie. Co prawda moj kasztan mial jesien juz w lipcu, ale jest jeszce na nim troche lisci.
Nie mialem co robic to sobie wymyslilem stronke do projektu, ktory realizuje w szkole "Let's tell an e-story".
W poniedzialek bedzie trzeba pokazać dzieciqakom na kolku informatycznym jak sie robi blogi, oczywiscie na bloggerze. Dlaczego? Proponowane przezpolskie serwisy nie mają w sobie nic zachecajacego przez szate graficzna no i zamiast czegos uczyc rozbudzaja w dzieciakach agresje [nie wszystkie oczywiscie!]. Zobaczymy jak to bedzie, ale mam nadzieje, że jakos sie to uda zrobic.